Leżysz na łóżku i przeglądasz TT, i widzisz że dostałam wiadomość patrzysz od kogo i okazuje się że od Hazzy. tak znasz całe 1D bo w dzieciństwie się przyjaźniliście i nie chcieliście tego zniszczyć, przez ich kariere a sama ich do tego namówiłaś.
Hazza; Hej [T.I] co robisz ?
[T.I]; No nic a co ?
Hazza; Przyjdziesz do nas na naszą nockę filmową ?
[T.I]; Jasne będę za 20 min.
Hazza;Okej ;)
Od razu zamknełaś laptopa i poszłaś się wyszykować . Zdążyłaś w 20 min, więc szybko pobiegłaś do domu chłopaków, nie miałaś daleko bo tylko około 5 min. Stanęłaś przed drzwiami domu 1D i zapukałaś, nie musiałas długo czekać bo zaraz za drzwiami zobaczyłaś Liasia słodko się uśmiechającego .
-Hej Li! -Powiedziałaś i przytuliłas go na przwitanie
-NO hej [T.I] wejdź - Powiedział i zaprosił cię ruchem ręki do wnętrza domu.
-[T.I]!! -Krzyknęli wszyscy chłopcy no nie wszyscy bo z wyjątkiem Harrego.
-No hej! -Odpowiedz-Powie mi ktoś gdzie jest Hazza
Jak na zawołanie ktoś zakrył ci oczy a ty od razu wiedziałaś kto to
-Hej słońce -powiedział ci do ucha zachrypnięty głos- Zgadnij kto.
-Hmmm....Liam ?
-No wiesz co ?!-Zapytał oburzonym głosem ale nie zdjął ci swoich rąk z twojej twarzy
-Uhg. No dobra Hazza ?
-Brawo [T.I] ! Powiedział szczęśliwym głosem
Odwróciłaś się twarzą do niego i uśmiechnełaś się po czym odpowiedział ci uśmiechem za który fanki oddały by życie.
-To.. jakie filmy wybraliście ?
-Ymmm... Mamy 'Pamiętniki Wampirów', 'Pamiętnik', '500 dni miłości' i najnowszą część 'Paranormal activity'. To co wybierasz ? -Zapytał cie uśmiechnięty Lou
-Wybieram 'Pamiętnik' -Odpowiedziałaś z uśmiechem o wiedziałaś że nienawidzą romansideł
-NIE! -wszyscy na raz krzyknęli a ty się uśmiechnęłaś
-No dalej chłopcy! -Poganiałaś ich
-Ugh. No dobra ! -Powiedział Hazza a ty się do niego uśmiechnęłaś
Po 10 minutach mieliście na stoliku przekąski i picie a Liam załadował film. Chłopcy chcieli oglądać
'Lustro' ale ty się nie zgodziłaś bo kiedyś oglądałaś go z przyjaciółką i wiedziałaś że to bardzo ostry horror, więc zaproponowałaś 'Miasto koci: Dary Anioła'. Chłopcy powiedzieli że pasują i oglądaliście ten film.
-Przecież to nie ma sensu !- Wykrzyczał w połowie Liam
-A właśnie że ma ! -odpowiedziałaś mu
-To jaki ? No powiedz skoro tak dobrze go rozumiesz !
-Ok... A wiesz co ? nie powiem ci jaki to ma sens bo jesteś ode mnie starszy i powinieneś to rozumieć !-odpowiedziałaś i trudno było ci się nie roześmiać bo takie kłótnie były u was na porządku dziennym.
- A właśnie że nie ! Nie chcesz mi powiedzieć bo sama tego nie rozumiesz!-odpowiedział równie ze śmiechem.
-Dobrze może i nie rozumiem, ale przynajmniej wiem że oni po tym wszystkim będą razem a ty nie ! Poprostu pogódź się z tym że jesteś tempy !
-Ja tępy ?
-Tak ty a kto inny ?
-No w sumie [T.I] ma racje, jestes tepmy- wspomógł mnie Niall
-I ty przeciwko mnie ?!
-No a co ? Zazdrościsz ?-spytał się go Niall ze śmiechem.
-A czego ?-spytał Liam a mnie to juz coraz mniej się przestało podobać, to już chyba nie była kłótnia z żartów.
-Np. [T.I] ?
-Proszę cię ty myślisz że masz u niej szanse ?-spytał Liam z pogardą, a mina Niall'a już za wesoła.
-Wiesz co ? Nie chce mi się z tobą gadać, idę do siebie ! -powiedział i odrazy pobiegł do siebie do pokoju, a wszystcy w salonie siedzieli cicho dopóki Li nie przerwał tej ciszy.
-Ja nie chciałem tak na niego naskakiwać. -powiedział a ja wiem że powiedział prawdę.
-Pójde do niego. A i Li spokojnie pogadam z nim.-uśmiechnełam się do niego pocieszająco
Po chwili byłam już na schodach a zaraz przy drzwiach Horanka, zapukałam pare razy i po chwili usłyszałam jego słaby głos mówiący 'prosze' ez zastanowienia weszłam i od razu w oczy rzucił mi się Niall siedzący na łóżku cały zapłakany. Od rzy do niego podeszłam i go do siebie przytuliłam.
-Hej Nini co jest ?
-Nic - 'oderwał' się odemnie i pociągnął nosem
-Wiesz że ci nie wierze ?-spytałam
-Wiem -odpowiedział ze spuszczoną głową.
-To powiesz mi dlaczego z Li tak się pokłuciliście ?
-Ale obiecasz że to co ci powiem nie zmieni naszych relacji ?-zapytał jakby z nadzieją ?
-Niall powiedz mi bo zaczynam się bać. -odpowiedziałam troskę poddenerwowana.
-Dobrze..... A wiec (wziął głęboki wdech ) bo podobasz mi się od dawna i oni o tym wiedzieli a ja nie chciałem niszczyć naszych relacji jako przyjaciel-przyjaciółka bo wiedziałem że ty nic do mnie nie czyjesz i...-Nie chciałam słuchać jak tak głupio gada więc go pocałowałam troszkę zdziwiony na początku ale później zaczął oddawać pocałunek, jejkuu jego usta było takie miękkie i aksamitne, ta chwila mogłaby trwac wiecznie ale zabrakło nam powietrza więc oderwaliśmy się od siebie i oparliśmy czołami i na siebie patrzyliśmy w ciszy i tą ciszę przerwałam ja.
-Niall ty też mi się podobasz i to od bardzo dawna, ale nie chciałam ci mówić z takich samych powodów jak ty, tylko że u mnie chłopcy nic nie wiedzieli.- na końcu cicho zachochitałam i Niall mi zawtórował.
-Tooo..... skoro oboje czujemy to samo to [T.I] [T.N] zostaniesz moją dziewczyną ?-zapytał a ja poczułam jak staje mi się gorąco na sercu.
-Cóż panie Horan jest bardzo przekonujący więc moja odpowiedź jest pozytywna - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Naprawdę- spytał z niedowierzeniem.
-No tak -odpowiedziałam a na potwierdzenie swoich słów pocałowałam go w usta długo i namiętnie.Kiedy się odsuneliśmy Horan obiął mnie w pasie i porwał na ręce okręcając dookkoła.
-Póść mnie warcicie ! -powiedziałam ze śmiechem.-owszem póścił mnie ale zaraz wybiegł z pokoju prosto do salonu krzycząc 'Zgodziła się! Chłopaki zgodziła się', zaśmiełam się do siebie i powoli zeszłam na dół. Kiedy bylam juz w salonie zobaczyłam jak chłopaki przytulają mojego chłopaka -ahh jak to pięknie brzmi-ale jak mnie zobaczyli od razu pobiegli do mnie i zaczeli gratulować.
-No i to chyba tyle- skończyłam opowidać naszej 9-letniej córeczce któryś raz z rzędu.
-I byliście szczęśliwi? -spytała
-No oczywiście przecież gdybyśmy nie byli to nie było by ciebie skarbie- powiedział Niall który akórat wszedł do salonu.
-Tata! -Krzykneła Ellie
-Znowu męczyłaś mamę ?-spytał ze śmiechem na co automatycznie się uśmiechnełam pod nosem
-No o chciałam wiedzieć jak się poznaliście- odpowiedziała mojemu mężowi
-No ok to teraz idź na ogródek się pobawić.
-Dobrze! -i już jej nie było.
-No hej skarbie -powiedział do mnie i pocałował w polik.
-A juz myślałam że o mnie zapomniałeś. -powiedzialam do niego z usmiechem na ustach
-O tobie ? Nigdy. -odpowiedział mi- Idę do Ellie idziesz ze mną ?
-Za chwilke dojdę -odpowiedziałam
-ok będziemy czekać -pocałował mnie w polik i wyszedł
Nadal nie moge uwierzyć ze on ze mną wytrzymuje i to że mam takie szczęście, kochana rodzina o której zawsze marzyłam czego chcieć więcej ?
~*~
No więc tak wreszcie napisałam i sory za to że tak długo to pisałam ale napisałam i nie poowiem że jestem z tego jakos mega szczęśiwa bo wiem że mi sie nie udało.....ale teraz wakacje i będę często dodawać ;)))
Miłych wakacji !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz